R e k l a m a






Fable
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
Limbo
Recenzja
DeathSpank
Recenzja
2 Days to Vegas
Zapowiedź
UFC Undisputed 2010
Recenzja
Singularity
Recenzja

Posty: 0
Komentarze: 0
Ranga:


achievementy
Tytuł : Mafia II
Producent : 2k CZECH
Trudność achievementów : 2/10 (Zależy od sprytu w zbieraniu "znajdziek")
Offline: 1000 GS
Online: 0 GS
Czas na scalakowanie (1 (...)

felietony
Uwaga: poniższy tekst może powodować nieodwracalne zmiany w mózgu oraz psychice. Autor tekstu oraz portal nie biorą odpowiedzialności za szkody wynikłe z jego przeczytania.

Zastanawialiś (...)

Recenzja
W zamierzchłych czasach, gdy szczytem świata była zjeżdżalnia w przedszkolu a komiksy kosztowały tysiące złotych, czytałem Transformersy. Co więcej, miałem kasety video z serialem animowanym, a nawet (...)
Czytaj więcej » Czytaj więcej » Czytaj więcej »
BioShock 2



Spójrz Tatusiu, to anioł. Rusz swoje masywne cielsko, idziemy zbierać ADAM. Strasznie małomówny jesteś, wiesz? Coś mi się wydaje, że to wszystko przez ten strzał w głowę do którego zmusiła cię pani Sofia Lamb. Zaraz ci wszystko wytłumaczę, a na razie chodź, czas ponownie zwiedzić Rapture.

Dobra mamy chwilę spokoju, więc opowiem ci pokrótce, co i jak.
Od czasu ostatniego zamętu, minęło kilka lat, a dokładniej mówiąc 10. Rządy w Rapture sprawuje bardzo dobrze ci znana Sofia. Baba ma mocno pokręconą psychikę (kto jej tutaj nie ma?), całe społeczeństwo traktuje jak jedną wielką rodzinę, więc jeżeli chcesz jej pomieszać szyki to przygotuj się tatusiu na duże kłopoty. Nie znam twojej przyszłości i ciężko mi ją przewidzieć, ale na pewno będzie bardzo zaskakująca, a to jak się wszystko zakończy zależy tylko od ciebie. Co do przeszłości, no cóż... krótko pisząc strzeliłeś sobie w głowę, czy też raczej w hełm. Jesteś jednym z pierwszych modeli Big Daddy’s, nazywasz się Subject Delta. Jakiś czas temu pilnowałeś córki pani Lamb i chyba ją czymś zdenerwowałeś...
Nie wiem jakim cudem znowu stąpasz po ziemi, w tym mieście nic nie jest normalne, ale z drugiej strony dotyka normalnych ludzi, ich potrzeb, pragnień, zresztą po co ja ci to mówię, miałeś już styczność z tym miastem więc znasz to uczucie doskonale.

Dobrze, musimy ruszać dalej, mamy pracę do wykonania. Wskażę ci drogę do najbliższego aniołka, w międzyczasie możesz porozglądać się po Rapture. Z pewnością znasz je bardzo dobrze, ale widać jak na dłoni, że coś się zmieniło. Andrew Rayn miał świetny gust projektując ten podwodny majstersztyk, wszystko tutaj jest dopięte na ostatni guzik, chociaż faktycznie park rozrywki dla dzieci propagujący Rapture, a wytykający każdą wadę świata na górze może budzić w chwili obecnej niesmak.
Jeżeli interesują cię losy mieszkańców, radzę rozglądać się po kątach i zakamarkach, jednak i tak będziesz do tego zmuszony, bo pomimo tego, że kawał chłopa z ciebie, to samym wiertłem wiele nie zdziałasz, więc będziesz musiał się rozglądać za amunicją, a przy okazji natrafisz na niejedno nagranie odsłaniające kilka faktów.

OK, widzę dotarliśmy do kolejnego ciała z którego wyssam moją strzykawą trochę substancji. Tatusiu zastaw kilka pułapek, przeładuj broń i przyszykuj się na kolejną jatkę. Będę potrzebować trochę czasu na zebranie całego ADAM’a, a dobrze wiesz, że w tym czasie Splicery będą mnie atakować całymi grupami. Pomimo tego, że jesteś Dużym Tatuśkiem walka z pewnością nie będzie łatwa. Może zhakuju tą kamerę ochronną, technika poszła do przodu, więc teraz możesz to robić zdalnie dzięki specjalnemu pistolecikowi, no i nie trzeba bawić się w łączenie rur. Po prostu musisz w odpowiednim momencie, na odpowiednich kolorach zatrzymywać ruszająca się wskazówkę.
Co do twojej broni to wiesz doskonale do czego służy to ogromne wiertło, ale pamiętaj o zapasie paliwa, jak wszystko inne także to się kończy. Kolejna w zestawie jest nitownica, świetne narzędzie mordu, gdzieś w mieście znajdziesz także shotguna, wyrzutnie rakiet, czy też morderczy harpun. Wszystkie bronie mają różne typy amunicji, czy to pociski zapalające, te o większej sile rażenia, itd., ale dzięki temu masz spory wybór, no i możesz zakładać pułapki. Fakt, wszystko szybko się kończy i koniec końców będziesz musiał walić z tego, co zostanie, jednak zbierając dolary i hakując automaty możesz prowadzić całkiem oszczędne życie, tu w Rapture.
Nie zapominaj także o plazmidach i tonikach. Jako jeden z prototypowych modeli Big Daddy możesz ich używać na równi z innymi, ba! Możesz to robić jednocześnie, jedną ręką obsługujesz gnaty, a z drugiej razisz „magią”. Wiele z tych „ulepszeń” już znasz doskonale, wszak raziłeś prądem i paliłeś już nie raz, ale zbierając ADAM rozwiniesz te moce i wykupisz nowe, jak pułapki wystrzeliwujące nieświadomych niczego Splicerów w powietrze. Dodatkowo możesz takie cudo podpalić, dzięki czemu delikwent nieźle dostanie po pupie.
Toniki również pełnią niebagatelną rolę, ponieważ to one dodadzą ci szybkości, zwolnią szalejącą wskazówkę podczas hackowania, dzięki nim ja zbiorę więcej substancji z ciał, twoje pociski będą zapalać przeciwników, a wiertło zamrozi napastnika. Niestety musisz wykupywać sloty na te cuda, zresztą na plazmidy także, ale uwierz naprawdę się przydają.
Jak widzisz możesz także skorzystać z otoczenia. O! Tam widzę jest rozlana benzyna, więc jak ktoś w nią wejdzie to poczęstuj go ogniem, bardzo ładnie zapłonie. A widzisz tą sporą kałużę? Śmiało wal w nią prądem, usmaży wszystkich, którzy postawią w niej nogę.
Dobra, jeżeli jesteś przygotowany to zaczynamy zbierać. Hmmm, małą dziewczynką jestem, lubię dużo mówić, więc powiem ci jeszcze, że oprócz starych znajomych, jak znikający Houdini, zwykły Splicer, czy inny tatuś, doszło także kilka nowych przeciwników w tym Brute Splicer i spotkana już przez ciebie Big Sister. Brute jest strasznie wytrzymały, przerośnięty bydlak może narobić niezłego bigosu, ale całkowicie przekichanie będziesz mieć dopiero po uratowaniu, bądź skrzywdzeniu (mam nadzieję, że to pierwsze) mnie i innych siostrzyczek w tym sektorze. Wtedy to do akcji wkroczy prawa ręka Sofii Lamb – Duża Siostra. Pilnuj się, bo jest niesamowicie mocna, szybka, zwinna i tak samo jak ty włada plazmidami. Szczególnie upodobała sobie telekinezę, więc nie jednym głazem w kask dostaniesz. I radzę ci się dobrze dozbroić przed spotkaniem z tą damulą, ona chłonie kule jak odkurzacz, zresztą sam się przekonasz w razie czego wszędzie porozsiewane są Vita Chambers.
Nie ma co przedłużać, czas zacząć zbiórkę...

Świetnie, było ostro, ale się udało, jesteś dobrym tatuśkiem. Teraz mnie podsadź do dziury i spadam, ej zaraz, co ty wyprawiasz? Nie krzywdź mnie, proszę, nieeeeeeeee!

...
Emmm, trochę przesadziłem z zakończeniem. Dla tych, co nie za bardzo skumali przesłanie powyższej treści kilka słów wyjaśnienia.
W BioShock 2 wcielamy się w prototypowego Big Daddy, który potrafi władać plazmidami i bronią jednocześnie. Walka dzięki temu wcale nie stała się łatwiejsza, energia zbliża się do końca w nieubłagalnym tempie. Trochę szkoda, owszem czuć, że jest się kimś wyjątkowym, obsługa wiertła daje masę frajdy, ale nawet pierwszy lepszy napotkany przeciwnik może nas z lekka uszkodzić.

Fabularnie nie jest aż tak wyśmienicie jak w pierwszej odsłonie tej produkcji, co wcale nie znaczy, że gra na tym jakoś strasznie cierpi. Nic z tych rzeczy, BioShock był po prostu tak genialną produkcją, że w moim mniemaniu bardzo ciężko byłoby mu dorównać pod tym względem, a co dopiero przebić, więc jest ciut gorzej, ale i tak genialnie! Sofia Lamb to charyzmatyczna przywódczyni, pokręcona jak wszystkie inne postacie w Rapture, a w tym wszystkim jesteśmy my i... a zresztą, nie będę nikomu psuć zabawy. Jednak historia napędza do dalszej gry strasznie, jest ciekawa z wieloma zaskakującymi zwrotami. Byłby ideał, gdyby nie pierwsza część gry.

Tak samo jest z klimatem. To miasto jest nie do podrobienia. Można w nim spędzić godziny na samym zbieraniu nagrań, czytaniu napisów na ścianach, czy po prostu na podziwianiu designu tego miejsca. Arcydzieło i niedościgniony wzór.

Sprawa z dziewczynkami wygląda tak jak poprzednio. Można je ratować dostając mniejsze ilości ADAM, lub krzywdzić zabierając wszystko, co mają do zaoferowania. Nie jest to jednak taki łatwy wybór, oprócz tego, że samo sumienie nieraz nie pozwala na robie czegoś złego, to ratując je zyskujemy sobie ich przychylność i możemy liczyć na pomoc w późniejszym czasie. Oczywiście do naszych zadań należy także wydobywanie substancji z „Aniołów”, nie jest obowiązkowe, ale bardzo przydatne. Za każdą taką pomoc dostajemy trochę miastowej „waluty”, a poza tym walki z nacierającymi przeciwnikami są niesamowicie intensywne i dają obrzydliwą wręcz radość podczas późniejszych starć.

Graficznie jest wyśmienicie, głównie przez ten nieziemski design. Wszystko odbywa się w jednym mieście, ale każda kolejna okolica jest całkowicie inna od poprzedniej, tak samo dopieszczona i tak samo zachwycająca. BioShock 2 śmiga na flagowym towarze eksportowym firmy EPIC, czyli Unreal Engine 3. Pamiętam jak podczas FunDay 2008 pracownik People Can Fly mówił, że jest to strasznie zmodyfikowany kod. Trudno się z nim nie zgodzić, bo pomimo wielu podobieństw do innych gier korzystających z tej technologii, Bio wyróżnia się jak nikt inny w tłumie. Tekstury się już nie doczytują, animacja trzyma stały poziom, woda wygląda wręcz zabójczo, tylko buchający z palących się gdzieniegdzie mebli ogień nie jest doskonały. Jednak mimo tych wszystkich zachwytów trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, jest świetnie, ale na rynku są ładniejsze produkcje.

Muzyka i cała reszta dźwięków nie ma sobie równych. Ten soundtrack można słuchać latami, ja chcę go mieć na płycie (swoją drogą w polskiej dystrybucji znalazły się wszystkie dostępne edycje, w tym cudeńko z płytą winylową. Ukłony dla Cenegi, ponieważ należymy do grona niewielu krajów w których można to dostać z normalnych kanałów dystrybucji. Brawa i szacunek należą się także za treściwą odpowiedź na zarzuty Gazety Lubuskiej)! To co serwuje nam Rapture również zrywa beret z głowy. Ileż razy łapałem się na cichym podkradaniu się do majaczących Splicerów, no i ten arystokratyczny akcent... Świetnie, świetnie, świetnie!

BioShock 2 to znakomita kontynuacja kultowej gry. Z pewnością za jakiś czas do niej również będziemy się modlić i wystawiać ołtarze, jednak będą one trochę mniejsze, niż te, co kiedyś. Powodów tego stanu rzeczy można dopatrywać się w braku tej świeżości, która wręcz wylewała się przy okazji premiery „jedynki”. Rapture to piękne i przeklęte miejsce, tego nic nie zmieni, ale przecież już to znamy. Rozgrywka została odpowiednio doszlifowana, walka jest lepsza, możliwości większe, doszedł tryb dla wielu graczy, całkiem fajny, ale stanowiący tylko uzupełnienie. Wątpię by wszedł do kanonu sieciowej rozgrywki. Pierwszy Bio wyznaczył standardy, „dwójka” je tylko poprawiła. Dobra, nie ma sensu przedłużać. Ta gra to prawdziwy ewenement, bo mając za sobą TAKIEGO poprzednika zdołała wyjść tego z twarzą. Osobiście jestem oszołomiony, ale też lekko rozczarowany, jednak grzechem byłoby wystawić temu tytułowi mniej niż 9. Boski początek roku!

9

Tylko zarejestrowane osoby mogą pisać komentarze !!!